Przejdź do treści

Współczesna Muzyka Filmowa a TEMP TRACK

Współczesna muzyka filmowa a klasyczne tematy – czym się różnią?

Współczesna muzyka filmowa często pozostaje w cieniu klasycznych tematów, które z łatwością przychodzą na myśl większości ludzi. Czy jest to spowodowane faktem, że skupia się ona na teksturze, a nie melodii? Czy muzyka filmowa z epoki cyfrowej jest bardziej trwałym i dostępnym medium, które pozwala na tworzenie muzycznych krajobrazów? Czy klasyczne tematy są po prostu nie do ruszenia? W tym kontekście warto zastanowić się nad różnicami między klasycznymi a nowoczesnymi ścieżkami dźwiękowymi i odkryć, co w nich jest takiego wyjątkowego.

W dzisiejszych filmach muzyka spełnia nieco inną funkcję niż kiedyś. Jej rola uległa zmianie. Muzyka filmowa nie zawsze ma na celu wywołanie określonych emocji. Często stanowi jedynie tło dźwiękowe, które ma wzmocnić całą atmosferę.

W starszych filmach istniało coś takiego jak motyw przewodni, który był związany z określonym bohaterem lub miejscem. Dzięki niemu widz mógł zrozumieć co dzieje się z daną postacią, a muzyka wraz z fabułą budowała napięcie. W nowoczesnych filmach rzadko stosuje się ten element, co sprawia, że trudniej jest zbudować emocjonalne napięcie u widza.

Jednakże, warto zauważyć, że w dzisiejszych czasach muzyka filmowa jest łatwiej dostępna niż kiedykolwiek wcześniej. To z kolei pozwala na większą swobodę w komponowaniu.

Przykładem klasycznej muzyki filmowej może być ścieżka dźwiękowa z filmu “Powrót do przyszłości” autorstwa Alana Silvestri’ego. To doskonały przykład na to, jak muzyka może wpłynąć na nasze emocje i podkreślić klimat filmu. Jest w niej wyraźny motyw przewodni i wciąż zaskakuje oryginalnymi rozwiązaniami.

I z filmu Indiana Jones Johna Williamsa

Jestem przekonany, że po obejrzeniu wymienionych filmów niemal każdy będzie w stanie zanucić temat przewodni. To prawdziwe klasyki, które zapadają w pamięć na lata i zawsze będziemy kojarzyć z nimi daną melodię. Zresztą, takich kultowych filmów, które potwierdzają tę regułę, jest cała masa. Myślę, że nie będę tu wymieniać kolejnych tytułów, ponieważ sami w komentarzach możecie napisać jakie muzyczne tematy z jakich filmów zapadły wam najbardziej w pamięci.

Współczesna muzyka filmowa często jest mniej melodyjna i bardziej skupiona na tworzeniu nastroju i atmosfery w filmie. Kompozytorzy często korzystają z elektronicznych instrumentów, syntezatorów i dźwięków, aby stworzyć niepowtarzalną aurę. Przykłady takiej muzyki można znaleźć w filmach Hansa Zimmera, takich jak “Incepcja” czy “Interstellar”.

Również współczesna muzyka oparta głównie na orkiestrze symfonicznej bywa mniej melodyjna. Jednak ten rodzaj nic nie ujmuje z jej “epickości” czy wielkości przekazu, czego przykładem jest muzyka z filmu X-MEN 2 z muzyką Johna Ottmana.

Podobieństwa w ścieżkach dźwiękowych różnych filmów i kompozytorów – skąd się biorą?

Dzisiaj często mówi się o podobieństwach ścieżek dźwiękowych z różnych filmów i różnych kompozytorów. Z czego to wynika ? Myślę, że najkrótsza i najtrafniejsza odpowiedź na to pytanie brzmi: Temp track ! Czyli tymczasowa ścieżka muzyczna użyta z innego filmu do nowego filmu, nowej sceny, by zobaczyć jak współgra obraz z danym rodzajem muzyki. Jednak zanim wyjaśnię dokładnie o co chodzi muszę cofnąć się do przedniej epoki muzyki filmowej.

W przeszłości proces tworzenia muzyki do filmów, jak na przykład proces tworzenia muzyki Johna Williamsa do Gwiezdnych wojen, był skomplikowany i kosztowny. Wysokie koszty wynikające z płacenia muzykom, drogiego sprzętu nagrywającego oraz problemów logistycznych związanych z timingiem, sprawiały, że był to długi i żmudny etap.

Jednak era komputerów przyniosła ze sobą nowe możliwości. Pojawił się na rynku nowy kompozytor, Hans Zimmer, który zmienił grę w dziedzinie komponowania muzyki do filmów i stał się pionierem w wykorzystaniu komputerów. Dzięki temu reżyser mógł słuchać muzyki w trakcie jej produkcji i komponowania, co pozwalało na dokonywanie zmian i większe zaangażowanie w proces montażu filmu. Ta metoda pracy była przełomowa i wielu kompozytorów zaczęło ją stosować.

Dzięki wykorzystaniu syntezatorów, DAW i VST, proces tworzenia muzyki stał się bardziej skondensowany i dostępny. Reżyser mógł obserwować postępy i wskazywać ewentualne zmiany, na które potrzeba było reagować dużo szybciej. Kompozytorzy mogą teraz słyszeć pełne brzmienie muzyki we własnym domu lub studiu, co przyspiesza i ułatwia proces produkcji muzyki do filmów.

I teraz pojawia się ten dziwny twór zwany Temp track czyli praktyka polegająca na stosowaniu tymczasowej, zastępczej muzyki w procesie edycji filmu, która ma na celu ustalenie tempa i nastroju scen. To usprawnia cały proces porozumienia między producentem lub reżyserem filmu co do kształtu muzyki i obniża koszty produkcji. Jednak nie pozostaje bez wpływu na finalny efekt, czyli nową ścieżkę muzyczną, która często przypomina tą tymczasową. Wynika to z faktu, że kompozytorzy obawiają się odrzucenia swojego pomysłu na muzykę, ponieważ zleceniodawca może być już osłuchany z zastępczą muzyką, która została użyta wcześniej, a wiadomo, że skomponowanie i wyprodukowanie muzyki to nie jest kwestia kilku minut czy godzin, ale czasochłonny proces.

Osobiście nie wyobrażam sobie pracy bez uprzednio ustalonego Temp tracku ze zleceniodawcą. Temp track jest jak obraz, który mówi więcej niż tysiąc słów i jest jak promienie Rentgena skierowane do głowy reżysera. Współcześni kompozytorzy muzyki filmowej zgodzą się ze mną w tej kwestii. W pierwszej kolejności tworzymy muzykę do wyobrażeń reżysera, a dopiero potem do jego filmu. Nawet jeśli zleceniodawca mówi, że zna naszą muzykę i wie, że zrobimy to doskonale, nie można pominąć Temp tracku, ponieważ to on jest kluczowy w procesie tworzenia muzyki filmowej. Temp track jest dziś tak nieodłącznym elementem procesu tworzenia muzyki filmowej, że praca bez tego narzędzia wydaje się nie tylko trudna, ale często wręcz niemożliwa.

I na koniec jeszcze jeden utwór Johna Ottmana z filmu Powrót SupermenaMain Titles jako przykład łamiący regułę, że jednak współcześni kompozytorzy również tworzą ścieżki z ciekawymi melodiami.

Mam nadzieję, że ten wpis zainspirował Was do odkrywania różnych kompozytorów i muzyki filmowej.
Pozdrawiam
Roberto Ignis

Poniżej autor artykułu z Johnem Ottmanem

Czy potrzebujesz Epickiej Muzyki do swojej produkcji ?

Jeśli potrzebujesz epickiej muzyki do swojego filmu lub gry, a nie masz budżetu pozwalającego na zatrudnienie Hansa Zimmera to zapraszam do współpracy. Nazywam się Roberto Ignis i jestem kompozytorem, a więcej o mnie znajdziesz tutaj.

Roberto Ignis

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *